x
logo

BUDOWA LINII 400 kV. KLUCZOWA JEST ROZMOWA Z MIESZKAŃCAMI

23.06.2020

BUDOWA LINII 400 kV. KLUCZOWA JEST ROZMOWA Z MIESZKAŃCAMI

Rozmowa z Tomaszem Godlewskim z Elfeko S.A., dyrektorem projektu „Budowa linii 400 kV Ostrołęka – Stanisławów”

W związku z epidemią koronawirusa, Elfeko S.A. i Polskie Sieci Elektroenergetyczne S.A. podjęły decyzję o zawieszeniu tradycyjnych konsultacji społecznych w sprawie budowy linii 400 kV Ostrołęka – Stanisławów i przeprowadzeniu ich on-line. Jedyne spotkania, w jakich wykonawca zdążył uczestniczyć przed jej wybuchem, odbyły się w gminie Rzekuń. Dotyczą one odcinka północnego inwestycji, gmin między Wyszkowem a Ostrołęką. Czy wobec poprawiających się warunków bezpieczeństwa można przyjąć, że powoli wrócimy do tradycyjnej formy konsultacji, czyli spotkań z mieszkańcami?

– Planujemy spotkania. Zamierzamy je zorganizować najpierw w gminie Długosiodło, następnie w innych gminach. Oczywiście wszystko zależy od tego, czy sytuacja na to pozwoli. Chcemy bowiem, by spotkania były nie tylko rzeczowe, ale i bezpieczne. W rozmowie z władzami gminy Długosiodło ustaliliśmy wstępnie, że wszelkie obowiązujące środki ostrożności będą rygorystycznie przestrzegane. Spotkań odbędziemy tyle, ile będzie trzeba.

– Dlaczego pierwszą gminą ma być Długosiodło?

– Przypomnijmy, że na stronie inwestycji www.liniaostrolekastanislawow.pl zamieściliśmy materiały, które pozwalają mieszkańcom zapoznać się z opracowanymi wariantami trasy linii oraz poznać zasady, według których zostały zaprojektowane. Znajduje się tam również geoankieta, internetowa aplikacja, dzięki której można zapoznać się z dokładnym przebiegiem wariantów trasy linii nałożonych na mapę satelitarną, a także dokonać wyboru jednego spośród nich i wyrazić swoje opinie. Jak dotąd stronę z geoankietą odwiedziło blisko tysiąc osób, a wypełniło ją ponad sto, najwięcej właśnie z gminy Długosiodło. Stamtąd też otrzymaliśmy listy i petycje, które albo jasno optują za jednym przebiegiem, albo sprzeciwiają się innemu. To zrozumiałe, jeśli przyjąć, że jeden z wariantów przecina Bagno Pulwy, najcenniejszy na trasie naszej inwestycji obszar przyrodniczy i mija zabudowania mieszkalne. Drugi natomiast, o ile na całej długość mija mniejszą liczbę domów, to w samej gminie Długosiodło zbliża się do większej liczby domostw, ale omija najcenniejszą przyrodę. Jasno chcę tu zaznaczyć, iż wszystkie zabudowania omijamy w bezpiecznym oddaleniu, a żadne z kilku zbliżeń na odległość kilkudziesięciu metrów nie łamie norm bezpieczeństwa, więc żaden dom nie znajduje się w 70-metrowym pasie technologicznym inwestycji (35 metrów od osi linii w obie strony), żaden też nie będzie wysiedlany. Zresztą tak jest na całej długości trasy linii, na ponad stu jej kilometrach, od Stanisławowa do Ostrołęki.

– Czy trudno jest wyznaczyć zadowalający wszystkich przebieg trasy linii ?

– Zadaniem projektantów jest wytyczenie takiego przebiegu linii, który uwzględni nie tylko uwarunkowania techniczne, ekonomiczne i środowiskowe oraz wymagania związane z zapewnieniem niezawodnej pracy systemu elektroenergetycznego, ale także – przede wszystkim – różnorodne interesy społeczne. Przy tak złożonych projektach inwestycyjnych, oznacza to często konieczność podejmowania trudnych, kompromisowych decyzji i realizowania ich na podstawie najlepszych dostępnych rozwiązań.

Kluczowym kryterium ustalania trasy linii elektroenergetycznej jest możliwie jak najdalsze odsunięcie jej od zabudowy mieszkaniowej. Mając to na uwadze, wykonawca inwestycji wystąpił do wszystkich gmin na trasie linii, w tym do Urzędu Gminy Długosiodło, o przekazanie informacji nt. obowiązujących miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego, studiów uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego, a także wydanych warunków zabudowy. Na tej podstawie zaprojektował na terenie gminy dwa warianty poprowadzenia linii, które omijają wszystkie istniejące oraz planowane i ujawnione w miejscowej planistyce zabudowania przeznaczone na pobyt stały ludzi. Dzięki temu trasa projektowanej linii nie ogranicza zaplanowanych przez właścicieli budów, rozbudowy oraz adaptacji istniejącej zabudowy mieszkaniowej, jednorodzinnej i siedliskowej. Ze względu na duże rozproszenie zabudowy mieszkalnej na Mazowszu, niemożliwe jest niestety takie zaprojektowanie linii, które pozwoliłoby wyeliminować miejscowe zbliżenia do budynków.

 – Mieszkańcy, którzy widzą tę linię nawet na terenach mniej zaludnionych, dalej od swoich wsi, podnoszą względy zdrowotne, obawiają się o swoje bezpieczeństwo.

– Takich linii najwyższych napięć jest w Polsce ponad sto, ich długość to blisko 7000 km. Należy zatem z całą stanowczością podkreślić, że ani w świetle badań naukowych, ani w praktyce, nie znajdują potwierdzenia podnoszone argumenty o zagrożeniu dla życia i zdrowia ludzi oraz zwierząt wskutek działania pola elektromagnetycznego związanego z eksploatacją linii elektroenergetycznych w Polsce.

Przepisy obowiązujące w naszym kraju dotyczące ochrony przed oddziaływaniem pól elektromagnetycznych, są jednymi z najbardziej rygorystycznych w całej Unii Europejskiej (Rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 17 grudnia 2019 r. w sprawie dopuszczalnych poziomów pól elektromagnetycznych w środowisku, Dz.U. 2019 poz. 2448). Każda instalacja elektroenergetyczna w Polsce przechodzi szereg badań i kontroli na różnych etapach inwestycji pod kątem bezpieczeństwa, poziomu oddziaływania na środowisko i ludzi oraz technicznym. Jeśli którakolwiek z instytucji wykazałaby przekroczenie norm ochronnych, to takie urządzenie nie zostałoby dopuszczone do pracy.

– Jest też wiele głosów, które podnoszą, że przyroda jest nie mniej ważna…

– Poza wspomnianym wcześniej kryterium oddalenia linii od zabudowy, kolejnym wyznacznikiem w planowaniu infrastruktury przesyłowej jest ograniczenie ingerencji w środowisko naturalne. W celu jak najlepszego jej poznania, jako wykonawca przeprowadziliśmy szczegółową inwentaryzację środowiskową. To proces obejmujący roczny cykl czterech pór roku, którego celem jest wskazanie obszarów szczególnie cennych przyrodniczo. Wyniki inwentaryzacji są kluczowe dla zaprojektowania optymalnych wariantów przebiegu trasy. Z pozyskanych dotychczas danych wynika, że wariant B (pomarańczowy) przechodzi w znacznie większej odległości od najcenniejszych obszarów Natura 2000 Bagno Pulwy i w najmniejszym możliwym stopniu narusza obszar Natura 2000 Puszcza Biała.

– Wykonawca musi zmierzyć się z tyloma dylematami. Może więc zapytamy o to, czy taka budowa, taka linia jest potrzebna?

– Budowa linii 400 kV Ostrołęka – Stanisławów jest jednym z najważniejszych przedsięwzięć w zakresie rozbudowy infrastruktury przesyłowej. Podstawowym jej celem jest wzrost bezpieczeństwa zasilania centralnej i północnej części kraju oraz poprawa warunków pracy sieci elektroenergetycznej. Obecnie do przesyłu energii elektrycznej z północy do centralnej i południowej części Mazowsza służy praktycznie wyłącznie eksploatowana od blisko 50 lat linia 220 kV Ostrołęka – Miłosna, przebiegająca między innymi przez gminę Długosiodło. Jej przepustowość nie pozwala na przesłanie energii elektrycznej w ilości odpowiadającej ciągle rosnącym potrzebom niezawodnych i stabilnych dostaw prądu. Linia ta z uwagi na swój wiek jest także w większym stopniu podatna na awarie i usterki wywoływane ekstremalnymi zjawiskami pogodowymi, takimi jak huragany czy obfite opady śniegu.

Brak dobrze rozwiniętej, nowoczesnej infrastruktury przesyłowej w regionie ogranicza także możliwości modernizacji sieci dystrybucyjnej zarządzanej przez lokalnych operatorów. To wprost przekłada się na liczbę, długość i uciążliwość przerw w dostawach prądu do odbiorców indywidualnych. Szczególnie mocno widać to w rejonie Wyszkowa, gmin Brańszczyk, Długosiodło, Zabrodzie, gdzie od dłuższego czasu brakuje stabilnego zasilania. Powstanie nowego połączenia gwarantującego większe zdolności przesyłowe i ograniczenie strat energii elektrycznej jest więc niezbędne dla utrzymania stabilnych i bezpiecznych dostaw energii elektrycznej do mieszkańców regionu.

Po zakończeniu realizacji inwestycji oraz pozytywnym wyniku przeprowadzeniu wszystkich testów sprawdzających spełnienie wymaganych norm bezpieczeństwa i ochrony zdrowia, linia najwyższych napięć istniejąca już kilkadziesiąt lat w gminie Długosiodło zostanie rozebrana.

– Czy można powiedzieć, że wykonawca wybrał już jeden z wariantów, że jeden jest bliższy realizacji?

– Oba warianty są możliwe do realizacji. Oczywiście nie będziemy rzucać monetą, by zdecydować o wyborze. Na tym etapie, kiedy mamy już zweryfikowane kwestie technologiczne, najistotniejsze są aspekty społeczne i środowiskowe, zatem opinie mieszkańców gmin między Wyszkowem a Ostrołęką: Rząśnika, Długosiodła, Goworowa, Wąsewa, Czerwina, Troszyna, Rzekunia i Ostrołęki, będą decydowały o trasie. A także, co należy podkreślić, w sprawie wypowie się również Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska po zasięgnięciu opinii Państwowego Inspektora Sanitarnego w sprawie wariantu, który najmniej narusza cenne przyrodniczo obszary, a zarazem jest bezpieczny dla ludzi.

– Kiedy zatem odbędą się spotkania?

Już wkrótce wrócimy do mieszkańców z propozycjami terminów spotkań oraz warunków, w których możemy je przeprowadzić w sposób minimalizujący ryzyka związane z panującą w dalszym ciągu epidemią koronawirusa. Uwagi i opinie można również nadal zgłaszać za pośrednictwem geoankiety. Zapewniamy, że przykładamy do nich równie dużą wagę, jak do informacji uzyskanych podczas spotkań bezpośrednich. Poznanie opinii i sugestii mieszkańców jest dla nas kluczowym elementem konsultacji. W południowej części inwestycji, w gminach między Stanisławowem a Wyszkowem takie konsultacje zostały już przeprowadzone. Między innymi na podstawie opinii z kilkuset ankiet, które otrzymaliśmy od mieszkańców, podczas kilkudziesięciu spotkań z nimi mogliśmy wybrać wariant przebiegu linii, który będziemy realizować.

 

Poniższy wywiad z dyr. Tomaszem Godlewskim ukazał się w Nowym Wyszkowiaku, Kurierze-W oraz Tygodniku Ostrołęckim.

PSE W LICZBACH